MKS Lublin przegrywa w sądzie. Czy spółka ujawni umowę z radną?
Spółka miejska MKS Lublin utajniła treść umowy na podstawie której na meczach klubu pojawiły się reklamy radnej Anny Ryfki. Zaskarżyliśmy spółkę do sądu administracyjnego. Właśnie poznaliśmy decyzję sądu w tej sprawie.
Z postępowaniem spółki nie zgodził się Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie, który nakazał spółce MKS Lublin rozpatrzeć nasz wniosek. Co ciekawe, sąd zwrócił uwagę, że wnioskowane informacje stanowią informację publiczną (a nie prywatną, jak twierdziła spółka MKS) i spółka jeśli chciała odmówić ich udostępnienia, powinna wydać decyzję odmowną. To oznacza, że teraz spółka może ujawnić treść umowy albo… wydać decyzję odmowną, podając inne argumenty – aby jej nie ujawniać (ale wtedy znowu skierujemy sprawę do sądu).
Właśnie otrzymaliśmy odpis orzeczenia sądu wraz z uzasadnieniem (sprawa została rozpatrzona w trybie uproszczonym, czyli bez rozprawy). Co ciekawe, spółka w piśmie do sądu argumentowała, że nie ujawni umowy z powodu "tajemnicy handlowej kontrahenta" a drugą stronę umowy nazywa "sponsorem". To zupełnie inne podejście niż radnej Anny Ryfki, która w wypowiedzi dla mediów stwierdziła, że ona udzielała wsparcia klubowi, a nie prowadziła działalności gospodarczej. Natomiast ze stanowiska spółki MKS Lublin wynika, że umowa dotyczy prowadzenia działalności gospodarczej
Tymczasem do tej pory ani spółka ani radna nie ujawnili treści zawartej umowy.