W dniu 24 lipca odwiedził nas Jan Niedośpiał – członek zarządu Fundacji Stańczyka z Krakowa. Była to okazja do rozmowy i wymiany spostrzeżeń nt. monitoringu rad dzielnic. Właśnie Fundacja Stańczyka od kilku lat prowadzi monitoring Rad Dzielnic Krakowa (nagrania posiedzeń można obejrzeć tutaj).
Jan potwierdził to na co i my zwróciliśmy uwagę podczas monitoringu lubelskich rad dzielnic. Ich największą słabością są niewielkie kompetencje. Często realizacja inwestycji czy załatwienie jakiejś sprawy zależy od osobistych powiązań przewodniczącego zarządu niż pracy i aktywności członków rady. Zdaniem Janka głównym zadaniem rad dzielnic jest rozwiązywanie problemów mieszkańców. Bo znacznie łatwiej się z nimi skontaktować niż np. z radnymi czy prezydentem. Ponadto Rady Dzielnic dysponują pewną pulą pieniędzy, którymi mogą rozporządzać (pojedynczy radny takich środków nie ma).
Zwrócił również uwagę na brak nacisku społecznego na rady dzielnic. A jest on potrzebny, po to, aby mieszkańcy dowiedzieli się o ich funkcjonowaniu i włączyli się w ich działania.
Przywołał też wypowiedź jednego z sędziów Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z Krakowa, który wskazał, że zwiększenie kompetencji rad dzielnic jest możliwe bez zmian prawa.
