Czy urząd może nagrywać posiedzenia komisji rady miasta? Rozwiewamy wątpliwości

No Comments

Rada Miasta rozpatrzy petycję naszej fundacji w sprawie nagrywania, transmitowania i publikacji w BIP filmów z obrad komisji rady miast. W związku z tym przygotowaliśmy dla radnych i wszystkich zainteresowanych zestawienie najczęstszych wątpliwości oraz odpowiedzi na nie.

  1. Po co nagrywać posiedzenia komisji ?

Na komisjach można poznać merytoryczne argumenty, pytania i odpowiedzi. Natomiast na sesjach często nie ma dyskusji. Sam sekretarz miasta Lublin na posiedzeniu komisji skarg, wniosków i petycji w dniu 13 marca br. sugerował, że na posiedzeniach komisji sprawy są omawiane merytorycznie i dogłębnie. Nagranie to też okazja do promocji samorządu lokalnego i pracy radnych.

  1. Urząd nie może transmitować posiedzeń z powodu przepisów o ochronie danych osobowych / RODO.

Zgodnie z Art. 11b usg działalność organów gminy jest jawna. Ograniczenia jawności mogą wynikać wyłącznie z ustaw. Jawność działania organów gminy obejmuje w szczególności prawo obywateli do wstępu na sesje rady gminy i posiedzenia jej komisji.

W art. 86 RODO określono relację między przetwarzaniem danych osobowych a publicznym dostępem do dokumentów urzędowych. Zgodnie z ww. przepisem, jeżeli posiadany przez organ dokument urzędowy zawiera dane osobowe, to mogą one zostać przez ten organ ujawnione zgodnie z prawem Unii lub prawem państwa członkowskiego (dla pogodzenia publicznego dostępu do dokumentów urzędowych z prawem do ochrony danych osobowych).

Sądy administracyjne już kilkukrotnie to potwierdziły – np. wyrokiem WSA w Gdańsku z dnia 14 sierpnia 2018 r. o sygn. akt II SAB/Gd 62/18 (“Niewątpliwe jest bowiem, że przepisy tego rozporządzenia nie wyłączają stosowania przepisów u.d.i.p. te zaś realizują obowiązek ochrony danych osobowych poprzez ograniczenie wskazane w art. 5 ust. 2) oraz WSA w Białymstoku z dnia 4 października 2018 r. o sygn. akt II SA/Bk 363/18.

W czerwcu 2018 urząd miasta Wielunia wstrzymał transmisję sesji rady miasta z uwagi na wejście w życie przepisów RODO. “Jeżeli uczestniczymy czynnie w takich działaniach, musimy brać pod uwagę to, że może być nasz wizerunek wykorzystywany po to, żeby zapewnić jawność publiczną, w tym przypadku sesji rady miejskiej” – skomentował dla TVN24 dr Maciej Kawecki – koordynator krajowej reformy ochrony danych w Ministerstwie Cyfryzacji.

  1. Żaden przepis prawa nie nakazuje/nie pozwala urzędowi/radzie na nagrywanie komisji.

Podstawą takich transmisji jest art. 18 ust. 3 ustawy o dostępie do informacji publicznej:

1. Posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów są jawne i dostępne.

2. Posiedzenia kolegialnych organów pomocniczych organów, o których mowa w ust. 1, są jawne i dostępne, o ile stanowią tak przepisy ustaw albo akty wydane na ich podstawie lub gdy organ pomocniczy tak postanowi.

3. Organy, o których mowa w ust. 1 i 2, są obowiązane zapewnić lokalowe lub techniczne środki umożliwiające wykonywanie prawa, o którym mowa w art. 3 ust. 1 pkt 3. W miarę potrzeby zapewnia się transmisję audiowizualną lub teleinformatyczną z posiedzeń organów, o których mowa w ust. 1.

4. Ograniczenie dostępu do posiedzeń organów, o których mowa w ust. 1 i 2, z przyczyn lokalowych lub technicznych nie może prowadzić do nieuzasadnionego zapewnienia dostępu tylko wybranym podmiotom.

  1. Komisje rady nie są “kolegialnymi organami władzy publicznej pochodzącymi z powszechnych wyborów”.

Komisje nie są samoistnymi organami. Są organami wewnętrznymi rady. Wbrew temu, co napisano w uzasadnieniu do projektu uchwały, nie ma żadnych “wyborów pośrednich” do komisji. Nie da się zostać członkiem komisji, nie będąc radnym. Dlatego też wszystkie przepisy dot. rady gminy, dotyczą też jej komisji (co wynika z art. 11 ustawy o samorządzie gminnym).

  1. Transmisje obrad będą kosztowne/szkoda na to pieniędzy.

Pewne koszty są niezbędne, bo tylko w jednej z sal, gdzie odbywają się komisje, są zainstalowane kamery. Koszt zakupu 2-3 kamer dobrej jakości to ok. 10 tys. zł. Natomiast zdaniem Sekretarza miasta Lublin, . Sama transmisja online nie wywoła żadnych kosztów, bo urząd ma zawartą kompleksową umowę na świadczenie usług transmisji online, co kosztuje 25 tys. zł. rocznie. Odnosząc się do kosztów pracy warto zwrócić uwagę, że nagranie zwolni pracowników biura rady z obowiązku sporządzania protokołu (dodatkowe oszczędności!).

  1. Mało osób będzie oglądać obrady komisji.

Posiedzenia rady miasta transmitowane online przez urząd ogląda do 300 osób. Trudno ocenić, ile osób będzie oglądać posiedzenia komisji (np. posiedzenie komisji skarg, wniosków i petycji z 13 marca br. na kanale Fundacji Wolności w serwisie youtube obejrzało 57 osób), nawet jeśli będzie to niewielka liczba osób, to nie należy lekceważyć wartości zarchiwizowanych filmów (które lepiej oddają przebieg obrad niż najdłuższy protokół). Warto dodać, że komisje obradują w godzinach pracy a czasem w tym samym czasie obradują dwie komisje.

  1. Na komisjach rozmawia się o sprawach poufnych.

I tak każdy może słuchać i nagrywać przebieg komisji. Ile razy zdarzyło się, że utajniono posiedzenie komisji z powodu tajności omawianych spraw?

  1. Urząd nie może opublikować filmu na facebooku, bo jego serwery znajdują się poza Europejskim Obszarem Gospodarczym.

Nieprawda. Już teraz filmy z obrad rady miasta są publikowane na profilu Rady Miasta na facebooku. Na profilu opublikowano też zdjęcia, na których wyraźnie widać wizerunek mieszkańców, nie pełniących funkcji publicznych (w tym dzieci). Skoro nie ma problemu z opublikowaniem linku do filmu z sesji oraz zdjęć mieszkańców to nie powinno być problemu z linkiem do filmu z komisji.

  1. Urząd nie ma prawa do przetwarzania danych osobowych osób obecnych na komisjach.

Nieprawda. Argumenty przedstawiliśmy powyżej. Co więcej, już teraz urząd miasta Lublin przetwarza te dane, bo na każdej komisji jest włączony dyktafon, który służy do sporządzenia protokołu przez pracownika biura rady miasta.

Prezes zarządu Fundacji Wolności. Absolwent Szkoły Liderów Społeczeństwa Obywatelskiego (2009). Członek Rady Działalności Pożytku Publicznego Miasta Lublin w latach 2014-2016.

O Fundacji Wolności

Misją Fundacji Wolności jest społeczna kontrola przestrzegania prawa i dążenie do jakościowych zmian działalności organów władzy publicznej, w interesie obywateli. Chcemy by mieszkańcy Lublina realnie decydowali o tym, co się dzieje w mieście.

Czy jesteś świadkiem przewinienia urzędników w Lublinie? A może próbujesz zdobyć ogólnodostępne informacje w urzędzie, ale są zatajane? Pomożemy Ci!

Dbamy o przejrzystość naszej strony. Wszystkie starsze wpisy odnajdziesz w archiwum aktualności.

Więcej nowych wpisów w aktualnościach

Zobacz wszystkie wpisy