Zastępca wójta rezygnuje ze stanowiska. To efekt działania Fundacji Wolności
Andrzej Bąk, dotychczasowy zastępca wójta gminy Krasnystaw, zrezygnował ze stanowiska. Stało się to po analizie Fundacji Wolności, która zapytała o wykształcenie najważniejszych urzędników i sprawdziła, czy w tym przypadku nie zostało złamane prawo.
– Pan Andrzej Bąk został powołany na stanowisko zastępcy z uwagi na doświadczenie samorządowe, które zdobył jako zaangażowany społecznie radny gminy. Zna aktualne potrzeby mieszkańców i bez straty czasu może je podejmować – tak Nowemu Tygodniowi w 2023 roku mówił wójt gminy Krasnystaw Wojciech Kowalczyk, tłumacząc wybór swojego zastępcy. I tłumaczył, że Andrzej Bąk będzie odpowiedzialny za nadzór nad całą sferą komunalną i bieżące utrzymanie infrastruktury gminnej.
Bąk, samorządowiec, który w 2024 roku nie został wybrany na radnego gminy, ale wtedy właśnie z ofertą zatrudnienia wyszedł wójt.
„Bąk z wykształcenia jest technikiem obróbki metali i nauczycielem przedmiotów zawodowych” – donosił portal, a sam zastępca wójta wyliczał, że pracował w firmie Cersanit, Zremb Krasnystaw, w Zespole Szkół Zawodowych nr 1 w Krasnymstawie i przez 25 lat służył w policji jako śledczy, technik kryminalistyki, detektyw operacyjno-rozpoznawczy, kierownik służby patrolowej i naczelnik wydziału kryminalnego. Od 2015 r. jest emerytem.
Ale to już przeszłość
Jako Fundacja Wolności do niemal wszystkich gmin województwa lubelskiego wysłaliśmy pytania o wykształcenie burmistrzów, wójtów i ich zastępców, a także sekretarzy i skarbników. Odpowiedzi udzieliły prawie wszystkie zapytane gminy – 204 z 209. W ten sposób chcieliśmy sprawdzić, czy najważniejsze w samorządzie osoby mają odpowiednie wykształcenie.
Zgodnie z przepisami zastępcą wójta może być osoba, która jest obywatelem polskim, ma pełną zdolność do czynności prawnych, korzysta z pełni praw publicznych, ma odpowiednie kwalifikacje zawodowe, nie była skazana prawomocnym wyrokiem sądu za umyślne przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego lub umyślne przestępstwo skarbowe, ma nieposzlakowaną opinię, co najmniej trzyletni staż pracy lub wykonywała przez co najmniej trzy lata działalność gospodarczą o charakterze zgodnym z wymaganiami na danym stanowisku. Oraz ma wykształcenie wyższe licencjackie lub magisterskie.
Swoich zastępców mają wójtowie w 139 gminach naszego województwa. Jeden z nich wyższego wykształcenia nie ma. To Andrzej Bąk, zastępca wójta gminy Krasnystaw.
Zwróciliśmy na to uwagę wojewodzie lubelskiemu, a ten wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie „o stwierdzenie niezgodności z prawem zarządzenia Nr 23/2024 Wójta Gminy Krasnystaw z dnia 29 maja 2024 roku w sprawie powołania Zastępcy Wójta Gminy Krasnystaw”. Czyli wojewoda podzielił nasze zastrzeżenia.
Wyjścia w tej sytuacji były dwa: albo zacznie się długa batalia sądowa, albo Andrzej Bąk straci stanowisko – odejdzie sam lub zostanie odwołany. Kiedy pytaliśmy wójta o to, co się wydrzy, nie było jasnej odpowiedzi. Już jest.
Zastępca odchodzi
– Andrzej Bąk złożył w poniedziałek (15 września) rezygnację ze stanowiska mojego zastępcy. Przyjąłem ją. Niebawem wydam odpowiednie zarządzenie, które potwierdzi tę decyzję – takie informacje Kurierowi Lubelskiemu przekazał Wojciech Kowalczyk, wójt gminy Krasnystaw. Przyznaje też wprost, że stało się to interwencji Fundacji Wolności.
Sam Andrzej Bąk żałuje, że stracił stanowisko i nie ma myśli kwestii finansowych. – Pomimo braku wyższego wykształcenia mam dosyć szeroki zakres umiejętności, gdzie mógłbym się realizować. Pracowałem jako nauczyciel zawodu, jako szef produkcji w dużym zakładzie, a także z niezłymi referencjami jako kontroler jakości w dużej firmie produkującej na cały świat złożone urządzenia. Nieźle radzę sobie w świecie informatyki. Taki paradoks, gdybym miał wyższe wykształcenie, np. muzyczne, to dalej mógłbym być zastępcą wójta – komentuje sprawę Andrzej Bąk.