Wojewoda przyznaje nam rację: Gmina Milejów łamie prawo, nie transmitując sesji

Mamy przełom w sprawie jawności obrad w Gminie Milejów. Wojewoda Lubelski, po naszej interwencji, oficjalnie potwierdził, że rezygnacja z transmisji obrad na żywo stanowi naruszenie ustawy o samorządzie gminnym.

Remont to nie wymówka Przypomnijmy: władze Milejowa przestały prowadzić transmisje obrad, tłumacząc to remontem urzędu i brakiem możliwości technicznych w tymczasowej sali w Gminnym Ośrodku Kultury. Wojewoda w swojej odpowiedzi jednoznacznie wskazał, że art. 20 ust. 1b ustawy ma charakter obowiązkowy, a ustawodawca nie przewidział żadnych wyjątków pozwalających na odstąpienie od tego wymogu.

Co dalej z sesjami w Milejowie? Wojewoda Lubelski nie poprzestał na samej ocenie prawnej. Urząd Wojewódzki zapowiedział skierowanie do Wójta Gminy Milejów bezwzględnego zalecenia zastosowania środków zastępczych. Oznacza to, że gmina musi znaleźć sposób na transmisję (np. przy użyciu prostszych narzędzi mobilnych), nie czekając na zakończenie remontu planowane dopiero na maj 2026 roku.

Luka w przepisach Niestety, odpowiedź obnaża też słabość polskiego systemu nadzoru. Wojewoda przyznał, że choć doszło do złamania prawa, nie może on unieważnić uchwał podjętych na nietransmitowanych sesjach. Polskie przepisy nie dają też organom nadzoru narzędzi, by fizycznie „wymusić” włączenie kamery.

Mimo to, oficjalne uznanie skargi Fundacji za zasadną to ważny sygnał dla wszystkich samorządów: jawność nie jest opcją, którą można wyłączyć przy remoncie.

Odp.-do-Pana-K.-Jakubowskiego-1