Idziemy ze skargą do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka
Skoro Naczelny Sąd Administracyjny ocenił, że nie możemy otrzymać pełnej informacji dotyczącej (wartej kilkanaście milionów złotych) unijnej inwestycji realizowanej w Lublinie, teraz sprawą zajmie się Europejski Trybunał Praw Człowieka, do którego właśnie złożyliśmy skargę.
Teren jest ogrodzony a zza siatki widać pracujących robotników. W Lublinie trwa właśnie rewitalizacja, kompleksowa przebudowa Parku Bronowickiego. Już od lat zabytkowy park położony niedaleko centru Lublina popadał w zapomnienie. Ne było to miejsce zachęcające do spacerów, zabrania dzieci na znajdujących się plac zabaw a był za to miejscem, gdzie po zmroku zbierali się miłośnicy różnorakich trunków.
Nie oznacza to jednak, że miasto o parku nie myślało. Starało się o unijne pieniądze na jego renowację. Wiosną tego roku udało się pozyskać 7 mln zł.
https://jawnylublin.pl/7-mln-zl-na-park-w-lublinie-miasto-ma-juz-pewne-pieniadze-z-ue/
Prace, które w sumie pochłoną 12,5 mln zł, już trwają. Zgodnie z zapowiedziami mają się zakończyć do końca maja 2026 roku. Wówczas park ma wyglądać, jak za swoich najlepszych czasów.
Zaczęło się od pytania
W lutym Fundacja Wolności zwróciła się do prezydenta Lublina z pytaniami, na podstawie prawa do informacji publicznej, o przedstawienie treści umowy dot. “Rewaloryzacji Parku Bronowickiego“. Wydawało się, ze to formalność, bo przecież inwestycja jest publiczna, prowadzi ja miasto za pieniądze unijne. Nie było jednak tak łatwo, jak można sądzić.
Prezydent odmówił i uznał, że dokumentów nie pokaże, powołując się na tzw. ustawę wdrożeniową. Ma z niej wynikać, że dokumenty i informacje przedstawiane przez wnioskodawców we wnioskach o dofinansowanie unijne nie podlegają udostępnieniu. Złożyliśmy więc skargę na bezczynność.
Pierwsza wygrana nadeszła dosyć szybko. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie stanął po stronie FW i nakazał, aby miasto na wniosek odpowiedziało. Sąd podkreślił też iż podstawa prawna na którą powołał się prezydent Lublina ma mniejszą moc prawną niż konstytucja.
Kluczowy jest w tym przypadki art. 61 Konstytucji RP. Zdaniem sądu, ograniczenie, na które powołał się prezydent narusza wartości demokratycznego państwa prawa i ogranicza wolność słowa.
Pamiętajmy też, że adresatem wniosku Fundacji o udostępnienie informacji nie był przedsiębiorca, a organ wykonawczy gminy, którego działalność i podejmowane decyzje powinny być jawne. Organ władzy publicznej nie może być traktowany jak “zwykły” podmiot rynku, działający dla zysku i potencjalnie stawiający na pierwszym miejscu ochronę tajemnic swojego przedsiębiorstwa – w pierwszej kolejności odpowiada on przed obywatelami i musi być rozliczany ze swojej działalności. Nie do pogodzenia ze standardami demokratycznego państwa prawa jest sytuacja, w której organ władzy publicznej zawiera umowy w ramach wykonywanych zadań (a w szczególności umowy wpływające na dobro wspólne, w tym na stan i charakter zieleni miejskiej), ale utajnia takie umowy i wywodzi bezczasowy charakter tego utajnienia.
https://jawnylublin.pl/park-bronowicki-zeby-lepiej-wygladal-miasto-wytnie-62-drzewa-i-zasadzi-nowe/
Na tym jednak sprawa się nie zakończyła.
NSA ma inne zdanie
Prezydent Lublina złożył skargę kasacyjną od wyroku WSA, a Naczelny Sąd Administracyjny uchylił korzystny dla FW wyrok sądu I instancji. NSA uznał, że “nie było podstaw do uznania, że wnioskodawca miał uprawnienia do uzyskania żądanej informacji publicznej”. Zdaniem sądu nie można modyfikować ani rozszerzać przepisów ustawy i uzależniać udostępnienie informacji od “istotności”.
Czy to koniec starań? Nie, bo FW zdecydowała się zaskarżyć wyrok NSA do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Stoimy na stanowisku, że regulacja zawarta w ustawie wdrożeniowej i potwierdzona przez NSA nie spełnia warunków określonych w art. 61 ust. 3 Konstytucji RP, ale też nie chroni wartości wskazanych a art. 10 ust. 2 Konwencji. Ograniczenie mimo, że formalnie znajduje podstawy prawne, to narusza wartości demokratycznego państwa prawa.